Przejdź do głównej zawartości

Posty

390. Zakurzone miasto. Newton Booth Tarkington „Wspaniałość Ambersonów”

Historia o Ambersonach to odwrócona opowieść o szekspirowskich losach Romeo i Julii. W obu utworach mamy do czynienia ze zwaśnionymi rodzinami, wspaniałymi miastami oraz zakochanymi bohaterami. W dziele Tarkingtona dochodzi jednak do przestawienia ról: to dzieci stają na przeszkodzie dorosłym.  Nie jeden, a dwa Muszę zacząć od komunału: jaka to piękna i wciągająca opowieść!  Wspaniałość Ambersonów zachwyca czytelnika wieloma rzeczami, jednak wydaje się, że najważniejszą kwestią dla recepcji recenzowanego dzieła jest jego klasycyzujący charakter. Dostajemy bowiem, jako odbiorcy, niemal wszystko, czego moglibyśmy oczekiwać, sięgając po „tradycyjną” powieść: stary, bogaty ród (nawet dwa!), szczegółowo opisaną, dokładnie oddaną przestrzeń (i to w dwóch odcieniach: za czasów świetności i w trakcie upadku), uniwersalny problem (i to nie jeden; Tarkington przedstawia bohaterów uwikłanych w wiele niełatwych sytuacji – między innymi w zakazaną miłość, utratę majątku, zbyt prędko zm...

389. Wszystko się ułoży. Tomasz Kwaśniewski „W co wierzą Polacy?”

Reportaż Tomasza Kwaśniewskiego to nie tyle próba znalezienia odpowiedzi na zadane w tytule książki pytanie, ile ciekawa refleksja nad naszym społeczeństwem. Choć wydawałoby się, że za sprawą dynamicznego kulturowo-gospodarczego rozwoju i przynależności do tzw. państw zachodu przestaliśmy traktować wróżki, szeptuszki i różnego rodzaju ezoteryczne byty za wiarygodne, to W co wierzą Polacy? pokazuje, że jest zupełnie inaczej – wiara w nadprzyrodzoną rzeczywistość i możliwość przejrzenia przyszłości ma się wśród nas bardzo dobrze. Kwaśniewski, przedstawiając czytelnikowi przebieg własnego dochodzenia (spotkań i rozmów z wróżkami, uczestnictwa w seansach, próbach rzucenia klątwy, obserwacji rynku wróżbiarskiego), udowadnia, że u podstaw tak silnej wiary w rynek usług magicznych nie stoją – jak by się mogło wydawać – zacofanie lub głupota, tylko bezradność, lęk, poczucie osamotnienia i potrzeba bycia zaopiekowanym.

388. Temat rozległy jak ocean. Aleksandra Kardaś „Książka o wodzie”

Rodzimi wydawcy zauważyli, że jako społeczeństwo notujemy wzrost  świadomości ekologicznej, dlatego też dostarczają nam, czytelnikom, coraz więcej różnych książek poświęconych ochronie środowiska oraz naturze. Wydawnictwo MG wypuściło już kilka ważnych i ciekawych pozycji, z czego na uwagę zasługują przede wszystkim dzieła Maeterlincka – Życie mrówek , Życie pszczół i Inteligencja kwiatów . Do oferty oficyny dołączył nie tak dawno kolejny tytuł – Książka o wodzie Aleksandry Kardaś. Recenzowana publikacja to skarbnica wiedzy o wodzie. Można odnieść wrażenie, że kończąc szkołę i obserwując, choćby powierzchownie, naturę, wiemy o niej wystarczająco dużo. Kardaś pokazuje jednak czytelnikowi coś więcej: nie pojedyncze informacje, strzępki wiedzy, tylko złożoną opowieść o fenomenie tytułowego zagadnienia – jego znaczeniu, historii, przyszłości oraz roli w naszym życiu, Charakter tej książki dobrze oddaje jej początek: pierwszy akapit z wprowadzenia. Kardaś zaczyna bowiem popul...

387. Scheda po dzieciństwie. Katarzyna Lorecka „Jak kochamy? O przywiązaniu w miłości”

Książka Katarzyny Loreckiej to pozycja więcej niż zajmująca, pozwalająca spojrzeć na relacje międzyludzkie – własne i cudze – w sposób bardziej dogłębny.

386. Oznaki życia. Piotr Marcin Kraska „Rok End Lol”

Tom Piotra Marcina Kraski, traktując o świecie, wykorzystuje motyw world as a text . W wierszach poety widać przede wszystkim próbę umocowania w rzeczywistości słownej tego, co nieuchwytne – wspomnień z dzieciństwa, tragicznych wydarzeń, śmierci, uczuć, lęków. W jednym z utworów podmiot, zliczając ilość użytych znaków, zauważa: 142 znaki ze spacjami / to 142 oznaki życia , co zdaje się wymownie oddawać nastrój oraz istotę tomu Rok End Lol. 

385. Śląska opowieść. Aleksandra Klich „Cały ten Kutz. Biografia niepokorna”

Aleksandra Klich napisała biografię niezwykle ciekawą, bo przedstawiającą nie tylko życie Kutza, ale również losy Śląska i jego mieszkańców. Wydaje się to ważne i interesujące o tyle, o ile mówiąc o dokonaniach reżysera, nie sposób abstrahować od jego związków z miejscem, z którego pochodził – przez całe życie czuł z nim silne powiązanie.

384. Być normalnym człowiekiem. Stanisław Grzesiuk „Klawo, jadziem!”

Klawo, jadziem! to książka wyjątkowa. Zachwyca wieloma walorami, w tym samym wydaniem – Prószyński i S-ka dołożyło bowiem wszelkich starań, by publikacja była dobrze – tzn. bogato, starannie, estetycznie – przygotowana. Znajdziemy w niej dużo ilustracji, skanów oraz zdjęć, będących istotnymi śladami przeszłości.

383. Jaka ona jest? Igor Sokołowski „Białoruś dla początkujących”

Co wiemy dziś na temat Białorusi? – pyta w opisie książki wydawca. Gdyby przeprowadzić taką ankietę, przy wielu odpowiedziach zapadałby wymowna cisza. Niewiele bowiem w polskich mediach mówi się na temat tego kraju.

382. Centymetr godności. Łukasz Pilip „Podwórko bez trzepaka. Reportaże z dzieciństwa”

Książka Łukasza Pilipa jest o tyle ciekawa, o ile na wiele sposobów odczarowuje to, co zwykliśmy otaczać atmosferą idylliczności. Mowa oczywiście o dzieciństwie, które w wypadku zebranych w recenzowanym tomie reportaży okazuje się okresem straconym, czasem bezpowrotnie utraconych możliwości i szans.

381. Krwiście. Tomasz Hildebrandt „Czerwony szkwał”

Książka Tomasza Hildebrandta to naprawdę ciekawa pozycja. Autor Dotyku   przedstawia opowieść, której akcja dzieje się w Węgorzewie, na Mazurach. Jest to o tyle ciekawe, o ile przedstawiona rzeczywistość daleka jest od sielskich krajobrazów tego regionu. Sporo w niej przestępstw, okrucieństwa i mroku – niekiedy wręcz apokaliptycznego.  Brunatne ścierwa i zalatujący lizol Przywołana w nagłówku krwistość to nawiązanie nie tylko do brutalności świata bohaterów, ale także do językowej warstwy powieści. Hildebrandt proponuje bowiem czytelnikom i czytelniczkom taką prozę, która jest przeładowana opisem: gęstym, wulgarnym, wyraźnym. Te słowa jako pierwsze przychodzą na myśl, gdy próbuje się zdefiniować styl Czerwonego szkwału . Nie jest to jednak kwestia obrazowości czy poetyckości utworu; chodzi raczej o pewną ciężkość, wyrazistość frazy, typ opisu, który stawia czytającemu opór. Zobrazujmy to następującym fragmentem: Gospodarstwo Dobrych przywitało ich słodko-kwaśną wonią zgn...