Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Edward H. Gryf

198. Edward H. Gryf "Przyjdź królestwo twoje. Tom II - Przymierze"

Drugi tom powieści to przede wszystkim imponujące opisy walk, prób podbojów miast i zaskakujących zwycięstw, jakich dokonują wojska pod przywództwem Konstantyna. To niesamowite, jaką lekkością i obrazowością dysponuje autor, pisząc o przeprawach, zmaganiach i bitwach, przyglądając się nie tylko ogólnemu wydźwiękowi oraz skutkom potyczek, ale przede wszystkim szczegółom, serwując czytelnikowi realistyczne opisy. Edward H. Gryf traktuje wykreowane przez siebie wydarzenia niezwykle uważnie – skupia się na poszczególnych zachowaniach bohaterów, ich reakcjach na realizujące się sytuacje oraz ukazuje je w sposób szeroki, nie szczędząc uwagi i miejsca. Rozgrywki, które stanowią o akcji tego tomu, to porywające walki, przedstawiane równie ciekawie i ekspresyjnie, co prześladowanie chrześcijan w pierwszym tomie. Wyprawy, których podejmują się między innymi wojska Konstantyna – zmierzające w stronę Rzymu – intrygują rozmachem i bogactwem wydarzeń, a także plastycznością i prawdopodobieństw...

192. Edaward H. Gryf "Przyjdź królestwo twoje. Tom I - Władza i wiara"

To, co czyni lekturę tej książki wyjątkową, to przede wszystkim integralne z akcją powieści tło – wzrastające szeregi chrześcijan. Właśnie ono stanowi o dobrej ocenie pierwszego tomu Przyjdź królestwo twoje , gdyż reszta – fabuła, bohaterowie rozwój wydarzeń, język – zdaje się kuleć, stanowić wyłącznie dodatek. Akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni trzeciego i czwartego wieku naszej ery przede wszystkim na terenie Rzymu. To, o czym opowiada recenzowana książka, to historia składająca się z kilku elementów, na pozór wyświechtanych i często wykorzystywanych w literaturze, jednak – za sprawą ciekawych rozwiązań i mnogości wątków – wciągających czytelnika. Walka o władzę stanowi integralny element walki przeciw chrześcijaństwu, miłość miesza się z religią, a dawny, odchodzący do lamusa świat, zdaje się ścierać z tym, co nadchodzi – z nowym ładem.  Tło historyczne, które powinno stanowić dopełnienie przedstawianego świata, zdaje się go opanowywać, przejmować, odwracając uwa...