Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dorota Masłowska

365. Jak igły na dywanie. Dorota Masłowska „Inni ludzie”

Dawno nie czytałem tak porywającej książki. Inni ludzie Doroty Masłowskiej to – za wydawcą – gatunkowa hybryda, polifoniczny utwór-potwór , który zdecydowanie na długo zostanie w pamięci. Autorka Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną opowiada o swoich bohaterach nie przez zdarzenia, a przez język – jakże inny, osobliwy, a przy tym powszechny i znany. Myślę, że pisanie o Innych ludziach może wprawiać w niemałe zakłopotanie. Okazuje się, że wypadałoby zacząć od bardzo wielu istotnych rzeczy – choćby od gatunku literackiego – które w gruncie rzeczy nawet po wnikliwej lekturze i refleksji pozostają niejasne. Po pierwsze, to, co wydawnictwo określa polifonicznym utworem-potworem , okazuje się utworem stylizowanym na hip-hopowy tekst, zawierającym wszystkie charakterystyczne dla rapu wyznaczniki – od sposobu frazowania przez rytm po typowe wyrażenia czy określenia. Styl, którym pisze Masłowska, bazuje oczywiście na rejestrze ulicznym, potocznym, pełnym gramatycznych niedociągn...