Obraz życia na wsi intryguje. Interesuje mnie na tyle intensywnie, że niekiedy jestem w stanie zaryzykować lekturę miałkiej historii, napisanej pod znak tkliwych, romantycznych wątków lub opowieści o tym, jak jakaś biedna dziewczyna chce się wyrwać z rodzinnej miejscowości, wyjechać do miasta wielkiego i obcego. Nie inaczej było w przypadku powieści Wiesławy Maciejak A życie się toczy , po którą sięgnąłem ze względu na panoramę życia na wsi, prowincjonalnej mentalności, godząc się na to, że mogę dostać opowieść, która niekoniecznie mnie interesuje. To, co najbardziej ujęło mnie w lekturze A życie się toczy , to niezwykle szeroka, dokładna i wielopłaszczyznowa panorama wsi, jako świata, który rządzi się własnymi prawami, który definiowany i determinowany jest na podstawie własnych, jakże odrębnych, zasad oraz prawideł. To wizja w pewnym sensie mitologiczna, gdyż stanowi o rzeczywistości, którą przedstawia, jak o dogmacie, racji, która jest oczywista i jedyna. Autorka roztacza przed ...
Recenzje i omówienia literatury głównie najnowszej