Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Michał Gołkowski

321. Michał Gołkowski „Komornik. Rewers”

Tak jak nie przepadam za fantastyką, tak uwielbiam książki Gołkowskiego. To niebywałe, ale cała ta opowieść, którą proponuje kolejna część Komornika, choć w pewnym stopniu wymija się z moimi czytelniczymi preferencjami, absolutnie mnie urzeka i intryguje – uniwersum wykreowanego świata, językiem, poczuciem humoru, sposobem obrazowania... no, wszystkim. Michał Gołkowski to niezwykle sprawny pod względem warsztatu pisarz, tworzący zupełnie nieprzeciętnie i oryginalnie. Apokalipsa, ta straszna, pisana dużą literą, strasząca i budząca przerażenie od wieków, krzycząca na grzesznych ludzi ze świętych ksiąg, nie wyszła. Po prostu. Nie udała się, nie wybrzmiała, nie dokonało się to, co dokonać się miało. Co teraz? Nic. Właśnie nic. Dobro i Zło jeszcze mocniej rywalizują ze sobą, a pozycja Góry, zwłaszcza jej niezachwiany autorytet oraz dominacja, jest zagrożona.  W tym świecie, na poły nieżywym, zgładzonym, na poły trwającym, ocalonym, przetrwanie okazuje się nie lada wyzwaniem, zwłaszc...

205. Michał Gołkowski "Komornik"

Tytułowy komornik to osoba na usługach Góry, pracująca i wykonująca polecenia w sytuacji stanowiącej o losach ludzkości – w trakcie apokalipsy. Ezekiel Siódmy – bo o nim mowa – realizuje więc swoje zobowiązania, funkcjonując w świecie, który, choć groźny – pełny Wysłanników i wrogów – teoretycznie mu nie zagraża – ma bowiem wsparcie z Góry. Jego głównym zadaniem jest wykonanie egzekucji na niejakim Jonaszu, jednak jego odnalezienie – które prędzej czy później nastąpi – nie jest takie proste, a ponadto towarzyszą mu wydarzenia, których skutków nie sposób przewidzieć. Obraz biblijnej apokalipsy to motyw od wieków wykorzystywany przez literaturę i sztukę. Michał Gołkowski postępuje jednak z nim w sposób nie tyle nowatorski, ile zaskakujący i intrygujący. Traktuje go jako punkt wyjściowy kreowanej przez siebie opowieści, jako tło i istotę rozgrywających się na kartach powieści wydarzeń, jednak nie czyni z nich wizji bożej zagłady, końca życia i wymiaru sprawiedliwości – choć istotnie ...